Wakacje od zawsze były dla mnie synonimem odcięcia. Choć oderwanie od codziennych spraw i obowiązków cieszy, po pewnym czasie cierpieniem stawało się odizolowanie od ulubionych filmów, seriali czy vodcastów. W warunkach adriatyckiej plaży czy polskiej wsi gdy laptop nie telewizja kablowa nie jest stałym składnikiem bagażu marzyłem o urządzeniu które pozwoli mi zachować kontakt z wizualnymi rozrywkami w najdalszych częściach globu. Ostatnio trafił mi w ręce produkt zrobiony w części z myślą o rozwiązaniu takich problemów. Czy nowa Nokia N97 sprosta oczekiwaniom?



